Obserwatorzy

piątek, 7 grudnia 2012

MARION - szampon koloryzujący nr 23 Czekoladowy brąz - opinia

Nie farbowałam włosów przez ponad pół roku, więc w dużym stopniu posiadałam swój naturalny kolor , czyli ciemny blond, który potocznie określa się jaki "mysi" :) Nie lubię swojego naturalnego, niewyrazistego koloru, gdyż w dzieciństwie miałam włosy jasne jak mleko - dosłownie ! Niestety kolor z wiekiem ściemniał mi i pozostało to co jest.. Dlatego na początku postanowiłam, iż zrobię moim włosom przerwę od wszelkiej koloryzacji, a następnie, gdy zregenerują się już zaserwuję im odświętną wersję :) Tak też zrobiłam. 
Od dawna chciałam mieć na włosach czekoladowy brąz, jednak z braku zaufania do kremów koloryzujących postawiłam na coś, czego dotąd nigdy nie używałam - szampon koloryzujący. Korzystając z okazji dowolnego wyboru nagród w ramach wygranego konkursu w drogerii Inermis, wybrałam firmę mało mi znaną. Z Marion jak dotąd miałam tylko olejek arganowy do włosów. Jednak postanowiłam zaufać tej firmie, oddając do jej dyspozycji swoje włosy ... Czy opłacało się farbować włosy szamponem Marion? Zapraszam do wpisu. 



Opis produktu pochodzi z drogerii Inermis :

Szampon koloryzujący Marion Color

Szampon koloryzujący do włosów z aplikatorem. Seria 16 naturalnych, BEZ AMONIAKU, głębokich i nasyconych kolorów w wygodnej butelce z aplikatorem. Teraz koloryzacja jest wyjątkowo bezpieczna, łatwa i przyjemna. Seria specjalistycznych szamponów dostosowana do indywidualnych potrzeb włosów dzięki unikalnej formule, wzbogaconej o składniki naturalne:
  •  ekstrakt z lnu i limonki - dla kolorów blond
  •  ekstrakt z limonki - ożywia, przywraca piękny połysk, odświeża i oczyszcza
  •  ekstrakt z lnu - chroni i odżywia, nawilża i zmiękcza włosy
  •  ekstrakt z maku polnego i wiśni - dla odcieni czerwonych
  •  ekstrakt z maku polnego - nawilża włosy, oczyszcza i wygładza
  •  ekstrakt z wiśni - ożywia i wzmacnia, chroni przed wolnymi rodnikami
  •  ekstrakt z orzecha włoskiego i kawy - dla brązów
  •  ekstrakt z orzecha włoskiego - ożywia kolor włosów i nadaję piękny odcień
  •  ekstrakt z kawy - nawilża, odżywia, chroni przed UV i wolnymi rodnikami
Wyjątkowa, skuteczna formuła, wzbogacona o naturalne składniki, zapewnia włosom  wymarzony i lśniący kolor na długi czas.

Produkt składa się z :
 
- szamponu koloryzującego (nr 1) - 40 ml 
- utrwalacza w wygodnej butelce z aplikatorem (nr 2) – 40 ml 
- rękawiczek  

Cena : 5,60zł.

Do nabycia tutaj .

Kolor wyjściowy moich włosów przed farbowaniem :



Szampon koloryzujący sama sobie zaaplikowałam na włosy,  z czego jestem bardzo dumna, gdyż nawet mi to udało się, nie mam żadnych mijaków :)  Szampon koloryzujący MARION nie jest gotowym produktem , bezpośrednio do użycia. Należy rozciąć saszetkę z zawartością szamponu koloryzującego i przelać jej zawartość do butelki z aplikatorem, w której jest utrwalacz. Następnie intensywnie mieszamy całość butelki po przez kilka energicznych wstrząsów. Po wymieszaniu szamponu z utrwalaczem zrywamy końcówkę z aplikatora, aby móc przystąpić do nakładania szamponu na włosy. Od czego zaczynamy ? Jesli macie włosy , które wymagają pokrycia w całości - od odrostów po same końcówki to wówczas konieczna jest koloryzacja całych włosów.  Zawsze wtedy zaczynamy od nanoszenia preparatu na odrosty z przodu, gdyż w tym miejscu włosy potrzebują najwięcej czasu na koloryzację. Następnym krokiem jest przekładanie pasma po paśmie włosów i nanoszenie szamponu na pozostałe partie włosów u samej nasady. Gdy mamy ten etap już za sobą, przystępujemy do koloryzacji pozostałych partii włosów aż po same końcówki.  Jeśli nie chcemy spalić - zniszczyć sobie końcówek włosów, to nanosimy farbę / szampon na te partie na samym końcu ! Tak też uczyniłam, gdyż mam cienkie , skłonne do rozdwajania włosy, które wymagają olbrzymiej pielęgnacji. Szampon koloryzujący MARION trzymałam na swoich włosach 30 minut, tak jak zaleca producent w przypadku koloryzacji całości włosów. Jeśli mamy włosy niepodatne do wszelkiej koloryzacji , wówczas możemy 5 - 10 minut potrzymać dłużej farbę na włosach. Ja jednak zmyłam włosy po 30 minutach, gdyż nie wiedziałam , jak moje włosy zareagują na szampon koloryzujący. 

Czy jestem zadowolona z uzyskanego efektu ?

Po zmyciu resztek szamponu koloryzującego z moich włosów i ich wysuszeniu ujrzałam w lustrze niemal czarny kolor.. Jednak był wieczór i słabe światło źle odbijało kolor. Dopiero dziś rano w pełnym świetle, mogłam spokojnie ocenić kolor moich włosów. Kolorem ostatecznym okazał się być : CIEMNY, GŁĘBOKI BRĄZ ! Nie jest to na pewno czekoladowy brąz, o którym tak marzyłam... Jednak szampon koloryzujący z samej nazwy mówi, iż jest produktem nietrwałym, który utrzymuje się do 24 myć. Także włosy wprawdzie mają delikatną poświatę czekoladowego brązu, jednak jeszcze im daleko do niego. Mam nadzieję, że z każdym myciem włosów w końcu uzyskam ten upragniony czekoladowy brąz :)


Czy polecam szampon koloryzujący MARION ?

Za chwilkę ujrzycie moje włosy po koloryzacji szamponem Marion. Na pierwszy rzut widać, jak włosy pięknie błyszczą się ! Nie wierzyłam, że można uzyskać tak wspaniały efekt po koloryzacji zwykłym szamponem. Dodatkowo napiszę to czego, nie możecie zobaczyć na zdjęciu. Moje włosy stały się tak bardzo mięknie w dotyku, aż chce się człowiek nimi chwalić i cały czas nosić rozpuszczone ! :) Podczas już samej koloryzacji wyczuwalny był zawarty w szamponie esktrakt z kawy, który otacza swym dobrem włosy, pielęgnuje je oraz nabłyszcza. Nigdy nie sądziłabym, że za niecałe 6zł można kupić tak wspaniały produkt do koloryzacji włosów. Zdecydowanie polecam, pomimo, iż kolor okazał się być o 2 tony bardziej intensywny. 

 
A tak wyglądają moje włosy świeżo po koloryzacji i wymodelowaniu :

  
Światło wieczorowe - przepraszam za jakość :)






Światło dzienne - kolor jest o ton jaśniejszy, niż na zdjęciu powyżej :)





Jak Wam podoba się mój " czekoladowy brąz " ? :)

10 komentarzy:

  1. kiedyś malowałam włosy szamponem teraz używam tylko trwałych farb , ale u ciebie kolor wyszedł niezły no i jest różnica przed i po , mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie widzisz na odwrót.. Kiedyś używałam tylko trwałej koloryzacji, miałam blond, rudy, brąz, czarny. Dziś już tak nie męczę swoich włosów farbowaniem i stawiam na lżejsze odpowiedniki :) Dzięki za opinię, pozdrawiam Magda :)

      Usuń
  2. Tylko farby się u mnie sprawdzają...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny kolor wyszedł ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolor :)
    Moje włosy muszą być traktowane farbą, żadne szamponetki na mnie nie działały, no a teraz już tym bardziej bo od kilku lat farbuję na czarno ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. taki czekoladowy brąz to też moje marzenie. Ten faktycznie trochę ciemniejszy ale za to włosy bardzo ładnie błyszczą!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj zakupiłam sobie ciemny brąz, bo mam dość farbowania farbami w dodatku na czarno, a moje mega odrosty wołają już o pomstę do nieba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaa nie! Właśnie siedzę z tym kolorem na głowie. Liczyłam na zupełnie inny kolor. Jakiś taki z ciepłą nutką czekolady a tu takie coś. Oby szybko się wypłukał do czegoś jaśniejszego

    OdpowiedzUsuń